OSTENTACJA
Hiszpański jezuita Baltazar Gracjan - Wyrocznia podręczna - zbiór aforyzmów na sytuacje życia potocznego, aby zawsze móc zabłysnąć. Pozwalało lepiej się pokazać w towarzystwie.
"Być to pokazywać się" - tak uważał. Istnienie jest zależne od naszej autoprezentacji.
Ludzie baroku brali sobie takie podejście do serca.
Ostentacja staje się zasadą czy składową sztuki uwodzenia (pierwsza odsłona tematu). Mówimy o niej na podstawie romansu Nadobna Pasqvalina. Kobieta niezwykle piękna i świadoma swej urody. Mieszkała w Lizbonie (trochę Portugalia, trochę Polska vibe). Budzi ona powszechne zainteresowanie kawalerów. Lubi intensyfikować zainteresowanie swoją osobą. Zwraca na siebie uwagę za pomocą częstych przejażdżek w pojazdach paradnych. Pojazdy takie były ważnym elementem obyczajowości. Dzięki temu ludzie mogli ją podziwiać i rozmawiać o jej pięknie. Chodzące wieści o jej pięknie były podstawą jej samooceny. Pragnie jednak coraz więcej uwagi.
Kobieta w odsłoniętym pojeździe jest typowym sposobem uwodzenia w baroku.
Pasqvalina - opis porannej toalety przy toaletce. Pod jej oknami od rana tłumy kawalerów czekają, aż pojawi się w oknie. Dyskretne uchylenie okien staje się ostentacyjnym dzieleniem się prywatnością, jaką jest codzienna toaleta. Wsłuchuje się w słowa aplauzu z dołu. Ma nawet małe lusterko, za pomocą którego obserwuje twarze zachwyconych adoratorów. Zaproszenie do zakątka kobiecej prywatności jako ostentacyjna metoda uwodzenia.
Ostentacja w świecie mody barokowej.
Przybierała ona spektakularne formy. Moda wiązała się z efektywnymi strojami. W wersji arystokratycznymi przykładem może być obraz Panny dworskie.
Strój był biletem wstępu do towarzystwa.
Moda promowana przez Francję traktowała wygląd kobiety jako podstawę do kreowania widowiska; strój miał olśniewać, zadziwiać, zwracać uwagę. Z perspektywy sarmackiej strój wg mody francuskiej był nieskromny, odsłaniał zbyt wiele.
Nowe zwierciadło. Modzie dzisiejszego stroje akomodowane - tekst wymierzony w dworskie stroje, które pochłaniają ogromne koszty, a po wystąpieniu towarzyskim giną w szafach i trzeba kupić nowe. Denerwowało to mężów, którzy się wykosztowali, a ciuch był na jeden raz. [wszystkie krytyki poniżej to tego typa]
Cechą charakterystyczną była śmiałość fasonów. Modelowanie sylwetki, które mocno podkreślało biust. Dekolty były coraz głębsze.
Ogromne fryzury.
Krawcy zaliczają awans społeczny, bo dostarczają pożądanych dóbr.
"Barokowa ostentologia".
Damy przyklejały czarne muszki z tafty, aby podkreślić biel twarzy. One także stawały się częścią gry. Miejsce przyklejenie konkretnej muszki w odpowiednim miejscu komunikowało, co dzieje się w jej życiu osobistym, np. czy leczy się po romansie, czy jest otwarta na nowe znajomości, czy jest zajęta.
Dominowanie ozdób i sztuczność, która ukrywała naturalne niedostatki. Stąd budziło to sprzeciw moralistów. Powiadamiano, że moda taka radykalnie przeciwstawia się ziemiańskim ideałom skromności. Jest nieobyczajna.
Odsłanianie łokci lub więcej oraz podkreślanie przez mocne dekolty biustu to już krok do obnażania się. "Czy już nie lepiej byłoby chodzić na nago?". Fascynacja nowinkami zamiast poprzestawiania na sarmackich, sprawdzonych przez stulecia wzorcach stroju.
Negatywne emocje budziły także długie treny. Na końcówkach trenów miały siadać małe diabełki, które wyczuwają zło wpisane w scenerię dworskiego szyku. Porównywano treny do karocy, na których zasiadają diabły.
Poza tym takie stroje są pstrokate i zbyt kolorowe. Pożądany strój jest monochromatyczny i skromny. Zbytnia barwność wiązana z diabelskością.
We włosach noszono druty, które pozwalały na znaczne zwiększenie objętości.
Ciało jako zwierciadło duszy powinno odbijać jej harmonię i wewnętrzne piękno. Muszki przyklejane przez kobiety sprawiają, że ich ciało pokrywa się skazami - to symbole zła, wizualne symbole grzechu. Zwierciadło duszy splamionej pychą, próżności i zła.
Plamy słoneczne odkryto za pomocą teleskopu. Porównywano do nich muszki - Na muszki pieśń, Jan Andrzej Morsztyn.
Ostentacja identyfikowana jako rozkosz pokazywania się (2 wymiar).
Hieronim Morsztyn, Światowa rozkosz.
Korowód przyjemności, a na jego czele panna Pompa. Panna ta wiązana ze złotem mocno, sama jest w złocie i wszystko wokół niej także jest złote.
Efektywna prezentacja w myśl zasady: "Zastaw się, a postaw się". Była to norma dla arystokratów i średniozamożnej szlachty. Trzeba było się zaprezentować jak najlepiej na uroczystościach. Tym razem jesteśmy podobni do Francji i Wersalu, gdzie często organizowano. Bycie w centrum uwagi uznawane za coś super (ew).
Widowiska z czasów baroku to były wspaniałe spektakle. Pojawiała się często pirotechnika jako nieodzowny składnik przedstawień. Powstawały nawet podręczniki jak najlepiej ją wykorzystać! W utworach muzycznych przewidziano momenty na bum bum bum fajerwerków.
Możni zdawali sobie sprawę, że to jak zaprezentują się społeczeństwu może się wiązać ze skutecznością sprawowania władzy oraz na ile można budować przekonanie w skali kraju lub świata o potędze rodu/kraju. Ostentacja i przepych staje się nie tylko widowiskiem, ale także socjotechniką - misterium poddaństwa. To środek intensyfikowania mocy silnych.
Wjazd Jerzego Ossolińskiego do Rzymu - pomysł, aby konie gubiły złote podkowy na bruku. W ten sposób chciano się pokazać przed ludźmi, że Polacy są tak bogaci, że nawet nie zauważają utraty złotych podków. Orszak strojny w kamienie szlachetne.
Taka strojna autoprezentacja w orszakach to chleb powszedni. Uważano, że nie wolno oszczędzać na autoprezentacji.
Łukasz Ossoliński napisał książkę jako odpowiedź na tekst uznający Polskę za kraj biedny i zacofany. Chce więc pokazać jak naprawdę żyje się w Polsce.
Marzono o sześciokonnych zaprzęgach. Nieważne są koszta.
Zdobiono w wytworne kamienie i zdobienia broń. Ważniejsze jest, aby broń się pięknie prezentowana, niekoniecznie spełniała swoje funkcje.
Strój męski oraz żeński ma być jak najbardziej efektowny.
Cudzoziemców olśniewał spektakularny charakter życia publicznego w Rzeczpospolitej. Bernard O'Connor - lekarz, Irlandczyk, który proponował zbyt nowoczesne metody leczenia, więc go nie przyjęto; nudziło mu się to sobie jeździł i napisał Historię Polski. Uważał, że nie ma żadnego kraju bardziej wytwornego kraju niż Rzeczpospolita - nie jest to książka napisana na zamówienie, tylko dla Brytyjczyków, by poznali kulturę Polski.
Charakterystyczne żegnanie zmarłych - Pompa funebris oznacza pogrzeby organizowane z wyjątkową pompą. Miały być widowiskiem głoszącym nie tyle ulotność życia, ale rzucającym wyzwanie jego ulotności. Przedstawiały wielkie czyny zmarłych.
Zaczynano w świątyni, gdzie na specjalnym podwyższeniu budowano katafalk (?), gdzie dawano trumnę z realistycznym portretem zmarłego/zmarłej - nie upiększano ich, bo byli wystarczająco hot bez retuszu. Przedstawienie jako żywych, aby mogli patrzeć na zgromadzonych w kościele - w ten sposób niejako uczestniczył we własnym pogrzebie. Nos i uszy z profilu, reszta na wprost - podkreślano je wówczas wszystkie cechy charakterystyczne. Malowano te obrazy na metalowych blachach, dzięki czemu odbijały światło. Kaznodzieje wygłaszali specjalne kazania, podczas których bezpośrednio zwracano się do zmarłego, a nie bliskich - zacierano w ten sposób granicę między światem żywych a zmarłych. Wygłaszanie tych kazań trwało nawet kilka godzin. Długa mowa pożegnalna to odpowiednie uhonorowanie zmarłego.
Jeśli wola zmarłego zakładała skromny pogrzeb, to robiono dwa pogrzeby XD Jeden pompatyczny i wielki, drugi skromny.
Ofc to też krytykowano, że wyzbyto się prostoty przodków i dawni monarchowie nie mieli takich pogrzebów, jak byle senator.
Ostentacyjne widowiska były kosztowne i krytykowano, że zamiast tego nie wydajemy hajsu na coś sensownego. Z drugiej strony trudno się było pozbyć ostentacji, bo pozwalała na chronienie się przed kruchością życia, jego ulotnością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz