PLACÓWKA ORAZ CHAM
Placówka jako powieść o modernizacji wsi, wejścia nowego w to, co było przez wieki niezmienne. Umysły i ludzie nieprzygotowani na nowoczesność, np. na pociągi, których nie są w stanie pojąć (budzą podobne emocje niż metal lżejszy niż powietrze w Lalce).
Ślimak jako obserwator - jest gapiem. Obserwuje Niemców.
Znany-obcy - pan. Dla chłopa jego świat jest obcy, pomimo bliskości.
Niemcy są obcy-obcy - przybywają z zewnątrz, są inni, nieznani.
Szok. Nowoczesność wpada w miejsce ciche, dotychczas "od niej bezpieczne". Modernizacja mocniej dotyka tego, co położone na uboczu. Zmiany tam bolą mocniej, są bardziej zauważalne.
Zderzenie Prusa-realisty z tendencją. Niechętnie patrzono na mieszanie realistycznych konwencji z groteskowymi, symbolicznymi, satyrycznymi. Jak realizm to realizm na 101%! Jak tendencja to tendencja!
Paraboliczność placówki nie służy wyrażeniu myśli tendencyjnej. Porównanie do historii Hioba: historia od bogactwa do zubożenia zupełnego i samotności, a następnie ponownie bogactwa. Tendencyjną zasługą jest przywiązanie do ziemi, ale co z innymi? Ślimak nie jest tak pokorny wobec losu: zostaje i doprowadza się do tej nędzy, byle nie odpuścić. Jego bierność wynika nie tylko z przywiązania, ale także pewnego tchórzostwa (boi się tego, co nieznane i obce, boi się podróży).
Chłop jest przywiązany do ziemi, bo ich egzystencja i sposób życia są silnie związane z ziemią, którą żyją i uprawiają.
Tępy upór Ślimaka przełożony na cały naród pozwala zauważyć, że Polacy się zaparli i uparli i to pozwoliło im na przetrwanie. Zostanie z przodkami, bycie tutaj.
Na ile zmiany przynoszą coś dobrego? Do dzisiaj to pytanie z Placówki - napięcie konserwatyzmu z nowością jest wyraźne do dzisiaj. Ciekawa ambiwalencja konserwatyzmu Ślimaka i pozytywisty Prusa.
Miasto w Chamie jest blisko, ale pozostaje niedookreślone: to miejsce gwaru, hałasu, zepsucia.
Rene? piszący o żywocie Jezusa - pozbawia nadprzyrodzoności, dodaje literackość - zastępuje sacrum literackością. Jezus jako człowiek z krwi i kości. Orzeszkowa docenia kunszt artystyczny autora. Ten sam autor napisał Antychrysta.
Paweł skrajnie miłosierny; wybacza zdradę i próbę morderstwa. Jest ujęty w ramy konwencji realistycznej: ma być prawdopodobny. Można podążać śladami Jezusa.
Był naiwny. Wierzył w Boga i wierzył, że jest w stanie pomóc France, a wszystkie problemy.
Mocne poczucie misji i wyprowadzenie jej z zepsucia.
Spóźniona miłość. Chrześcijańskie miłosierdzie podszyte pożądaniem?
Nosiciel głównych prawd moralnych. Wybacza wszystko. Zupełna bogobojność i naiwność.
Bezwarunkowa miłość i konieczność wychowania, wysokie poczucie obowiązku. Stosunek ojcowski. Połączenie pożądania i ojcowskiego, mentorskiego podejścia.
Skoro przysięgali, to muszą jej dotrzymać. Nawet jeśli ją ona swoje łamię, to on czuje, że musi.
Ona jest niewinna, niesamodzielna, zaburzona, dziecięca. Jego empatia i wyrozumiałość w bezwarunkowej miłości to efekt przyjęcia odpowiedzialności za osobę niepoczytalną w pewnym stopniu - przyjęcia nieco ojcowskiej perspektywy.
Ma nie wiadomo skąd bardzo silny pion moralny.
Mocno związany z prawem natury, z rzeką. Chrześcijaństwo wywodzi się z przestrzeni, wrażliwość religijna z wrażliwością na naturę.
Franka pyta, czy on jest prorokiem. Mógł być wzorowany na uczniach Jezusa, którzy byli związani z rzeką. Podkreślana jest jego inność od reszty wiejskiej społeczności - przywiązanie do wody. zamiast do ziemi.
Orzeszkowa odeszła od chrześcijaństwa, ale nie potrafi powiedzieć, że nie ma Boga. Prawda chrześcijaństwa niezależna od KK; niepiśmienny chłop, człowiek w naturalnym stanie, odczytuje ze swego świata moralność. Instytucjonalne dążenia Kościoła tracą na znaczeniu. Wszystkie kultury mają potrzebę wytworzenia konkretnej struktury moralnej.
"Bóg jest rozumem tych, którzy innego nie mają" -> Boga najbardziej widzimy w naturze, dzieciach i prostakach. Pierwotność i dzikość w instynktach opieki u Pawła.
Religijność chłopska wyższa, Bóg bliższy chłopom, większa obrzędowość. Tutaj religijność i kościół są jednak daleko - to nie są tak wyraziste punkty. Religijność płynie z rzeki, pierwotnej i apostolskiej wizji łowienia, od rybaka.
Aż nieludzka moralność. Aż nierealistyczny w swoim miłosierdziu.
Mógłby stanowić przykład, gdyby nie to, że jest tak cichy. Swoimi czynami stanowi wzór, a nie słowami. Swoją praktyką życiową daje świadectwo tego, co to znaczy dobrze być w świecie.
Czytelnikowi może być bliżej do Franki, bo popełnia błędy. Paweł jest idealny pod każdym względem: dobry brat, dobry ojciec, dobry mąż. Jest skrajnie dobry, wręcz święty.
Jednocześnie bije Frankę, ale Orzeszkowa sugeruje, że nie było to mocno. Nie zmienia to tego, że Paweł wykorzystuje takie toksyczne wzorce i zachowania, aby jej dosłownie wbić do głowy wartości. Kobieta, która nie spełnia norm zachowania i powinna być spacyfikowana w nawet brutalny sposób oraz podporządkować się.
Franka a daddy issues.
Franka z patologicznej rodziny: ojciec alkoholik, matka utrzymanka. Nie zna wzorców dobrych, trauma wykorzystania i przemocy. Jednocześnie nie odnajduje się w związku z Pawłem - stabilność jest dla niej obca i niezrozumiała, pociąga ją i odpycha. Woli uciec.
Alkoholiczka, która nie pije. Jest uzależniona od wrażeń i nowości. Pociąga ją Paweł, gdy jest czymś nowym. Czuje się uwięziona w domu, w stabilności. Czuje się obca, szuka drogi ucieczki przed stabilnością. Ma poczucie, że nic ją nigdzie nie czeka. Nie ma miejsca. Nie czuje się bezpiecznie w miejscu, które powinno być dla niej bezpieczne. Wyruszenie w świat przynosi tylko cierpienie. Nie znajdzie nigdy swojego miejsca.
Paweł też rozumie, że ona doświadczyła nizin społecznych miejskich. Jej doświadczenia są przemocowe; całowanie za cukierki, wykorzystanie seksualne już od dziecka, alkoholizm ojca. Patologia ją otaczała od najmłodszych lat.
Zostaje zderzona z Pawłem. Dostaje wszystko to, co mogłaby potrzebować, ale to jej na nic. Poczucie zagrożenia dla podmiotu w XIX w.: raz skrzywdzony, już nie ma dla ciebie nadziei. Trauma, która naznacza na całe życie.
Próba wkupienia się w łaski, gdy wchodzi do rodziny. Określana jako hojna, aż zbyt szczodra by to było taktowne. Rzuca się do całowania, jest głośna i bardzo serdeczna, dzieciom coś daje. Może to się łączyć z jej doświadczeniem dzielenia się nawet sfatygowanymi i drobnymi rzeczami: wszystkim, co miała.
Ubrania w strzępach oraz poplamione, ale ma dużo biżuterii. Przychodzi z przestrzeni eleganckiej w porównaniu do chłopskiej. Uwielbia piękne rzeczy. Była biedna, a jej ozdoby wskazują na wysokie aspiracje. Nie dba o strój, ale dba o ozdoby. Brak jej praktyczności i pragmatyzmu.
Poczucie bycia z wyższej sfery. Ma dumę rodową, szczyci się pochodzeniem. Popełnia mezalians swoim zdaniem.
Franka przez narratora zestawiona z dzikusem i dzieckiem. Zostaje sprowadzona do pierwotności.
I Paweł, i Franka są pierwotni, ale w inny sposób.