Pojebana kolejność Dziadów - II, IV (1823), III (1832)
- nielinearnośc
- proces twórczy - był linearny, ale konstruując mógł podważyć linearność dzieła
- wahanie/zawieszenie - rzecz jest niedokończona, proces twórczy trwa
- spójność/kompozycja - można zmieniać kolejność
- tajemnice - kompozycyjne i fabularne
- antologia
Dziady cz. III powstawały w różnych częściach. Te pierwsze są w Kórniku (kórnicki) i domejskie czy jakieś
Upiór - ballada
Dlaczego to jest ballada?
- synkretyzm rodzajowy
- forma otwarta
- opowiada jakąś historię
- uczuciowość, emocjonalność jak w liryce
- mocno zarysowany narrator
Obliczone na efekt emocjonalności i rozchwiania emocjonalnego - stoi za tym wyrazista strategia artystyczna, która ma służyć jakimś przesłaniom metafizycznym, historiozoficznym, ale nadal skupione jest to nadal na dziele literackim. Upiora można byłoby zapisać jako tekst prozatorski albo dramatyczny.
| Kto? | Co robi? |
Upiór (D2,4) (Upiór + przedmowa/wyjaśnienie + motto z Szekspira = rama metatekstowa) | Prolog (D3) (dedykacja + [przedmowa] + prolog + motta) | Upiór (D2,4) | Prolog (D3) |
Umarły, Upiór, człowiek nocy, samobójca, młody chłopak który zginął z własnej ręki, cierpiący, duch przeklęty martwy za życia, żywy po śmierci mara przyszłości, zjawa, widmo | Więzień, wieszcz (przywrócił je ze staropolszczyzny - wieszcz to prorok, profeta), dziecię niedobre i nieczułe, syn, młody, myśliciel, | budzi się/zasypia wraca do kraju młodości, aby odszukać swoją ukochaną - robi to cyklicznie co roku w dzień zaduszny cierpi/płonie i jęczy, tęskni za ukochaną, wspomina swe życie i miłość ubezwłasnowolniony straszy gada - dużo mówi jego mowa przychodzi z grobu, przesuwa na bok narrację na bok (narratora, który określa go jako upiora) - grobowa mowa | budzi się i zasypia, śpi, śni (sen i śnienie to integralna część życia, biografii człowieka), straszony, matka się za niego modli, więc anioł nad nim czuwa, zmęczony, wyczerpany snami jest, buntuje się na chłostę od Boga, ma swoją podmiotowość i dumę, bunt, niepokój, |
Rama metatekstowa przyzwyczaja czytelnika, że nie od razu dowie się wszystkiego. Jednocześnie nakierowuje go na szukanie go powiązań - traktowania tekstów jako spójności. Wydłużenie procesu przez ramę metatekstowe sprawia, że mamy już jakieś narzędzie i pryzmaty, przez które mamy patrzeć, przygotowanie do obrzędu - wiemy jak odczytywać.
Umawia się z nami na cierpienie, nadnaturalny wymiar tekstu, coś co mocno oddziałuje, ale co trudno uchwycić, mary przeszłości, dużo przemówień i tekstów retorycznych.
Mickiewicz w szkole klasycznej nauczył się myśleć za pomocą wiersza, tekstów literackich. Myśleć to też błądzić, szukać różnych możliwości - rozbudowanie ballady pozwala na takie zabiegi.
Jeśli ballada jest częścią metatekstową to także wprowadza do Dziadów, wskazuje na gorączkę emocjonalną, retorykę wywodu, nastrojowość.
W Dreźnie Mickiewicz jak kończy Dziady cz. III dokleja do nią balladę Upiór i mówi, że wreszcie skończył.
Dziady to cykl literacki - składają się z różnych części. Pojedyncze cząstki pracują na rzecz jakiejś całości, ale są też funkcjonują oddzielnie od siebie - korespondują ze sobą, ale jednocześnie są osobne.
Cykl świata i zaświatów, dwa wymiary to obowiązkowy element dramatu romantycznego.
Są podobni w swej cykliczności, umieraniu i zasypianiu. W świetle prawa więzień jest ubezwłasnowolniony, upiór też jest. Obaj są więźniami egzystencjalnymi, na styku światowego i zaświatowego. Ma dużo do powiedzenia i jest to podmiotowość.
Upiór mówi o sobie, a Więzień skupia się też na innych. Więzień to dziecię i nie mówi nic o ukochanej - to on jest ukochany.
Niedobre, nieczułe dziecię - wymyka się spod kontroli, buntuje się, z romantycznego punktu widzenia nieczułość to dysfunkcja.
Śnienie upodmiotowuje (?) więźnia. Sen jest ważny wg Więźnia - sen to życie duszy.
Mickiewicz spisuje coś, co mu się śniło w Dreźnie w 1832 r., gdy pisał Dziady. Warto przeczytać wiersze z tego okresu, można je dodatkowo potraktować jako ramę metatekstową do Dziadów.
Dramat uwewnętrzniony - prolog w ludzkiej duszy.
Człowiek wybiera, czy idzie ścieżką zła czy dobra - to nieczułe dziecię wybiera. Jesteśmy pod różnymi wpływami, ale nadal to my decydujemy.
Poemat o
Stylizacja wzorce gatunkowe.
Kreuje siebie, niezgodność z faktografią to element tej kreacji.
To nie jestem ja, gdy opowiadam o tych wypadkach - ja wtedy vs moja obecna interpretacja siebie z przeszłości z perspektywy dzisiaj - romantyczny autobiografizm.
Tyle razy się budzi i zasypia, że to jest aż sztuczne. Być może to się wszystko śniło, a być może to jedynie stan pośredni - widzenie, wizja; różne stany świadomości - z otwartymi oczami. Wszystkie ważne postacie kontaktują się z innym wymiarem (Senator, Piotr, Konrad - w obu momentach traci przytomność; nie może tego unieść, Ewa).
Co wiemy o poecie?
Jest niezrozumiany, nikt nie może go pojąć, samotność twórcy. Wygnaniec polityczny i wygnaniec rozumiany w szerszy sposób - poeta to wygnaniec.
Przeżywa kryzys (wiary religijnej i wiary w poezję, egzystencjalny).
Słowo i czyn - dylemat bardzo ważny przez całą drogę twórczą Mickiewicza. W 1832 pojawiają się Dziady - poezja ma coś zmienić. Rok później wydał Księgi Narodów, które zostały od razu przetłumaczone i rozniosły się echem. W 1834 r. wydaje Pana Tadeusza i uznaje, że to ostatni raz jak pisze coś, co nie ma działa na rzecz czegoś większego. Od tego czasu już prawie nie pisze. Jest zawiedziony, że jego poezja nic nie zmienia.
Twórca ma wielkie plany, wysoko zawiesza sobie poprzeczkę i boryka się z codziennymi problemami. Życie twórcy to życie w ciągłym kryzysie.
"Żywy, zostanę dla mej ojczyzny umarły,
I myśl legnie zamknięta w duszy mojej cieniu,
Jako dyjament w brudnym zawarty kamieniu." ~ Więzień, Prolog.
Kontekst polityczny otwiera dyskusję o poecie, a nie zamyka. Jego zniewolenie polityczne to początek rozmyślań na temat tego, kim jest poeta. Bycie poetą nie oznacza bycie wieszczem i wszyscy są na moje usługi. Nie zmieni łatwo rzeczywistości. Jest świadom swej wyjątkowości, ale przy tym brakuje mu wpływów.
Połączenie z wolnością - co to znaczy być wolnym? W Ustępie zwraca się do Moskali, którzy próbowali obalić cara - wsteczna dedykacja. Dedykacja, żeby czytać o ofiarach cara (początek - Polacy i koniec - Rosjanie).
Poeta ma ograniczone możliwości - w postaci Więźnia oraz w postaci tego, który to wszystko układa.
Poeta jest też Upiorem w sensie przenośnym - żywy/umarły.
Pomiędzy egzorcyzmami a widzeniem św. Piotra jest Widzenie Ewy.
Granica między jawą a snem jest zatarta. Przechodzimy z modlitwy na jawę do śnienia - bardzo płynne przejście. Doświadczamy płynności razem z bohaterami.
Często pojawiają się zdrobnienia - zwykle nazwy kwiatów - mikrozielnik. Daje to efekt delikatności, niewinności, subtelności, mikroświat szczelnie wypełniony kwiatami i kwiatową symboliką (z makrokosmosu przechodzimy w mikrokosmos). Scena odpoczynku, gdzie możemy odpocząć, odetchnąć (Z. Kępiński - Mickiewicz hermetyczny).
Odwołanie do Ostatniej Wieczerzy - spoczywanie umiłowanego ucznia na piersi Chrystusa. Jesteśmy we Lwowie - pogranicze katolicyzmu z prawosławiem. W prawosławnych ikonach jest to popularny motyw.
Potem u Piotra będzie rzeź niewiniątek, więcej Biblii.
Uciekający Litwin opowiada o martyrologii chłopców - car to Herod - rzeź niewiniątek.
Wcześniej pytanie dlaczego zło istnieje?
Kwiatki - co oznaczają?
Więźniowie to kwiatki, róża to Konrad, plecenie wianków odwołanie do Pierwiosnka.
Sporo nawiązań do innych utworów - kondycja poety, zawsze staje wobec jakiejś publiczności.
Róża prosi o wzięcie jej na serce, odwija skrzydła, wyplata czoło.
Biblia?
Stylistyka pism wielkich mistyków (Teresa od Jezusa, Jan od Krzyża, Katarzyna ze Sienny czy czegoś), ma być mistyczne i mgliste. Wątki mistyczne bardzo popularne w romantyzmie.
Dantejskość III części Dziadów - poetycka zemsta na wrogu.
Poeta szuka jakiegoś połączenia.
Scena V - Widzenie św. Piotra
Ks. Piotr widzi przyszłość i jej sens. Potrafi wyjaśnić przeszłość, więc może zapowiedzieć przyszłość - taka jest rola i zdolność proroka.
Jest po egzorcyzmie - dalej jesteśmy w więzieniu do Wilna - przed chwilą zajmował się Konradem, więc w sposób oczywisty przepowiada los więźniów.
Przepowiada, że więźniowie zostaną wygnani do Rosji, na północ. Jeden z więźniów ujdzie temu - dziecię ujdzie. Pierwszy raz od Prologu użyte zostaje słowo dziecię - Konrad.
Do tego się dorasta, dochodzi - trzeba cierpieć, być uwięzionym i wygnanym, aby móc zostać Wskrzesicielem. Wskrzesiciel to tytuł. To jest ktoś wyjątkowy - Konrad - już go podziwiają, żyje w przeświadczeniu bycia kimś wyjątkowym, wielkim poetą. Musi przejść jakąś próbę, upaść.
Symbolika cyfr - 40 i 4 - rozmaite pole do interpretacji.
- 40 czas próby
- 4 pośrednik między Bogiem a światem, śmierć, pełnia (4 pory roku itd.)
>> ostatecznie chodzi o połączenie tych dwóch
nieustanne zmaganie się, poeta w sytuacji kryzysowej - stanie się prorokiem, gdy zmierzy się ze swoimi kryzysami dotyczacymi wspólnoty i siebie, napięcie ja-wspólnota
2 szczeble proroctwa
- Mała Improwizacja - Kruk - wróżba nieszczęścia. Kruk jest duży, więc nieszczęście też będzie duże.
- Widzenie św. Piotra - wiara, która umożliwia zobaczyć nie tylko klęskę, ale też jej sens.
Konrad nie dorósł duchowo do wieszczenia.
Improwizacje ogólnie zakładały widownię. Wielka Improwizacja jest w samotności, co uwypukla jej znaczenie jako eksplozji natchnienia, eksplozji twórczej. Samowystarczalny improwizator.
Egzystencjalny wymiar samotności - nikt nie pojmie poezji Kondzia (tru). Nie skarży się, ale jest dumny ze swej wyjątkowości i wielkości.
1/4 tekstu to ekstaza mocy - poezja autotematyczna.
Stara się swoją ekstazę przybliżyć czytelnikowi - ma on zrozumieć jego doświadczenie. Wyjątkiem od tego jest synestezja, która pojawia się też w Widzeniu Ewy. Synestezja to popularny środek do opisu przeżyć mistycznych.
Zwykle ekstaza łączy się z przytłoczeniem swoim doświadczeniem, ale Konrad ma raczej wyostrzone widzenie w nim.
Romantyczny tytanizm.
Narodził się na styku romantycznego głodu religijnego i buntu przeciwko zastanej rzeczywistości. To prostest przeciwko chrześcijańskiego stwierdzenia, że nie warto się buntować, bo Bóg wie co robi i Bóg ma zawsze rację. Tytanizm skupia się na pasji doczesnego życia, aby nie było w nim nieszczęścia. Skraca dystans między Bogiem a człowiekiem.
Shelley uznaje, że poeta łączy w sobie cechy prawodawców i proroków.
Monolog Konrada - skrajny tytanizm, niewielki dystans między Bogiem a nim. Żeby się zbuntować, trzeba go traktować jak partnera.
Tytanizm - przywódcza rola poety, poeta jako rzecznik mas ludzkich.
Konrad nie uznaje autonomii moralnej ludzkiego sumienia, tylko swojego sumienia. Ludzie to ciemna masa - tyran Bóg zmieniony ma być na tyrana Konrada.
Mickiewicz potępia i nie potępia jednocześnie. Zachowuje dystans. Pycha Konrada połączona z diabłem, więc potępiona, ale z drugiej strony pobudki są szlachetne, a siła monologu zachęcać może do brania z niego przykładu.
Konrad wywyższa się nad innych ludzi, czuje się lepszy. To poezja go wywyższa, natchnienie daje poczucie nadludzkiej mocy. Pretenduje nawet do bycia prorokiem, ale daleko mu do biblijnych proroków - pojmuje ich jako element władzy.
Kolejny powód dumy Konrada to jego "potężne oko", czyli daru nadprzyrodzonego oddziaływania na przyrodzenie, np. widzenia przyszłości (mała improwizacja). Tu dowiadujemy się, że ma wplyw na naturę - wzrokiem zatrzymuje kometę, ale nie może za pomocą wzroku władać nad wszystkimi ludźmi. Jego profetyzm nie jest pewny, bo brakuje mu wiary - nie może rozwinąć pełni swoich możliwości.
Dar profetyczny się usamodzielnia i uniezależnia od Boga. W Biblii prorocy związani mocno z Bogiem - ich moc odbiciem mocy Boga. W romantyzmie gwarantem profetyzmu staje się poetyckie natchnienie i geniusz poetycki.
Wniosek na ten moment: Pycha Konrada jest potępiona, ale jego zdolności profetyczne są realne pomimo tego; to nie jest urojenie.
Podczas egzorcyzmów przewidział śmierć Rollisona. Ironia, bo skarżył się, że nie ma wpływu na ludzkie dusze, a podczas egzorcyzmów ma wpływ na Rollisona.
Poza tym Rollison to ofiara zastępcza - na tyle uczuć i walkę z Bogiem jedynym remedium jest samobójstwo. Konrad jest jednak zbyt ważny (czy też będzie w przyszłości), więc zamiast niego ginie Rollison.
Poza tym samobójstwo to grzech ogromny, a Konrada nie usprawiedliwia fakt, że stwierdza je Szatan, bo sam na siebie tego Szatana sprowadził. Także dar profetyczny to ogromna odpowiedzialność, bo można na zagładę skazać siebie ORAZ innych.
Ks. Piotr - przeciwieństwo Konrada; korny, wierzący człowiek, który widzi przyszłość oraz sens nadchodzących klęsk. Nie może jednak oddziaływać na świat i ludzi tak jak Konrad - ma mniejszy potencjał profetyczny niż Konrad.
Konrad jest świadom, że jego bunt będzie mieć moralne konsekwencje - jest napiętnowany grzechem (rana na czole to kara za pychę i bluźnierstwa).
Próbowano powiązać ostatnią scenę, gdzie o tym mowa, z biografią autora, ale w skrócie to nie ma sensu.
Czy kara zostanie wybaczona? Wg Guślarza nie, a jest on jakimś duchowym autorytetem. Jednak archanioły to autorytety większe, a one mówią, że Bóg Kondzia rozgrzeszy. Do tego Ks. Piotr dodaje, że myśl Konrada jest królewska i chociaż zgrzeszył pychą, to jest władcą i ma moc profetyczną. Aby zrealizować swój potencjał musi się ukorzyć przed Bogiem w Kanossie.
Ks. Piotr mu nawet to przepowiada w modlitwie.
Rozgrzeszenie przez bojową irracjonalność wiary - bunt z miłości do narodu, a nie ciekawości. Potępienie ciekawości intelektualnej.
Duże znaczenie modlitwie czystych i żarliwych w wierze dusz w rozgrzeszeniu - matka z zaświatów się modli, niewinne dziecko z dworka pod Lwowem (za nieznanego poetę), ks. Piotr, miłość i oddanie Frejenda.
Konrad musi być wybrańcem z Widzenia św. Piotra, bo inaczej byłby prorokiem samozwańczym. Tak w sumie to nie ma innej opcji, bo Konrad jest zbyt ważną postacią, żeby nie mogło chodzić o niego.
Poprzez przeszłość ukazywana jest przyszłość. Ks. Piotr widzi przeszłe prześladowania młodzieży, które są związane z wysłaniem na północ, do Rosji. Jest to proroctwo co się stanie z filomatami. Wraca to w ostatniej scenie, gdzie zesłania są teraźniejszością. Prześladowanie filomatów staje się faktem symbolicznym dla całej martyrologii narodowej.
Konrad należy do prześladowanej młodzieży, jednak zdoła ujść władzy. Poza tym Piotr wspomina, że znał Wskrzesiciela w młodości - w czasie trwania utworu to dziecko, dziecię. Tak zwraca się Anioł Stróż do Kondzia na początku, a sama młodość więźniów jest podkreślana (btw ich rzekoma działalność polityczna to bujda na resorach). Podwójna niewinność - ze strony prawnej i związana z byciem dzieckiem. Niewinność zaś wiąże się z Chrystusem.
Męczeństwo Cichowskiego - Cichowski był spiskowcem i należał do Towarzystwa Patriotycznego, o czym nie ma w utworze. Dramat podkreśla jego niewinność.
Bal u Senatora pokazuje, że byli ludzie, co się nie zgadzali z sytuacją polityczną. Nie zamierzali jednak na poważnie go zabić.
Chrystus narodów - Polska
Rozbiory - okres Golgoty, dzień Męki Pańskiej.
Wizja zsyłanej młodzieży uzasadnia wizję Polski jako ukrzyżowanego Chrystusa.
Do wojny odnoszą się zaledwie dwa wersy. Cierpienie dzieci jest bardziej wymowne niż ta klęska no sry. Prześladowca młodzieży to replika Heroda - jednemu dziecku uda się przejść prześladowaniu i będzie z niego wskrzesiciel narodu. Krótka sugestia, bo potem już cała Polska jest Chrystusem, ale ważna.
Wizja jest chaotyczna i nieskładna. Za bardzo wybija się satyra na Francję i jej obojętność wobec Polski (sąd Gala-Piłata), która swoją drogą jest mało trafna. Mickiewicz patrzył przez pryzmat legendy napoleońskiej. Według niego Francja miała stać na straży europejskiej moralności politycznej. W związku z tym uważał, że obecnie umywa sobie rączki. Dużo alegorii w tej satyrze, ale wszystkie naciągnięte i bez sensu.
Kolejna nieskładność - dwie Europy - jedna jako zespół narodów, druga jako pojęcie geograficzne.
Wizja narodu na krzyżu obramowana ustępami wieszczącymi wskrzesiciela narodu, powtarzające się między nimi zwroty, co nadaje vibe sakralnych formuł. Widzenie dzięki temu staje się proroctwem na temat wybrańca, wskrzesiciela.
Sam wskrzesiciel staje się niewyobrażalny, co podkreśla eschatologiczne wymiary wizji.
Czy 44 to Adam? Kleiner tak uznał, ale się pomylił - rachunek kabalistyczny Adama to 45. Ogólnie Weintraub uznaje tutaj, że ta teoria nie ma sensu, bo imienia nasz mąż jeszcze nie ma - musi do niego dorosnąć.
Mickiewicz wyjaśniał to 3 razy:
- że mu się zdawało, że to on
- że jak pisał to wiedział, ale teraz nie wie (XD) - prawdopodobnie chciał zbyć rozmówcę
- skądś się tu pojawia Andrzej Towiański, ale jakoś dziwnie napisane i nie rozumiem o co chodzi
Może Adam i Andrzej jednocześnie? Na zmianę? Pasuje do obu.
Ważyk uważa, że może podświadomie Mickiewicz nie był pewien, czy chce objąć tę rolę, stąd pomyłka. Jakaś bujda wg autora tekstu.
Stanisław Kolbuszewski uznał, że może nie chodzi o 44 tylko o 40 i 4 - dwie liczby. Odwoływał się do książek jako źródeł (książek Saint-Martina), które powstały PO Dziadach, więc XDD.
Stanisław Szpotański też odwołuje się do Saint-Martina, ale jakoś dziwnie. Po łebkach to robił.
Saint Martin o liczbach mówi:
- 4 to pośrednik między Bogiem (1) a światem (0)
- 40 nieuchronnie kieruje wielkim dziełem, łączy się z ekspiacją i odrodzeniem -> bo w Biblii 40 jest sakralną liczbą (często się pojawia w ST i NT)
Augustyn uważał, że 40 to symboliczna cyfra wypełnienia się czasów. Poza tym często symbolizowało okres próby i Kościół Wojujący.
>>> wniosek >>> 40 i 4 to imię Pośrednika, który dokona wielkiego dzieła. Imię jest sakralnym tytułem, a nie imieniem faktycznie, dlatego Mickiewicz różne rzeczy gadał - w momencie utworu tego Pośrednika po prostu jeszcze nie znamy - nie nabył tytułu.
>>> 40 i 4 to zabieg stylistyczny, co ma dać vibe proroctwa i budzić rozkminy, interpretacje itp.
Wszystko jest nastawione w taki sposób by Konrad wydawał się wybijać ponad innych ludzi oraz żeby miał ogromną moc. Konrad jest świadomy swej mocy i wyjątkowości, co budzi jego pychę. Bez jej pokonania nie może jednak być prorokiem. Nie może wierzyć, że jest najwybitniejszy, ale my mamy o tym wiedzieć. Wiemy też, że zostanie tym prorokiem.
Przepowiadanie bycia prorokiem ma odbicie w stylistyce utworu - stylu opisu sytuacji związanych z profetyzmem Konrada
- scena więzienna - język kolokwialno-żartobliwy
- przy improwizacji - podniosły styl
- sąd anielski dodaje uroczystego tonu poprzez rytmiczny tok
- kulminacja Widzenia - objawienie tajemnicy ponad możliwości pełnego zrozumienia i wyobrażalności
Wszystko jest na tle ważnych wydarzeń chrześcijańskich (przemiana we Wszystkich Świętych, improwizacje w Boże Narodzenie, koniec widzenia i dramatu w Wielkanoc) - nadaje to sakralną aurę oraz buduje sugestię paralelizmu między Chrystusem-Odkupicielem a Konradem-Prorokiem.
Konrad uosabia naród.
Konrad jest ważny i będzie tym naszym wybrańcem, Harrym Potterem Polski, Chrystusem czy czymś tam. Jego grzechy zostaną odpuszczone, jego los jest już nam, czytelnikom, objawiony. Jednak ostatnia scena pokazuje ranę na czole, piętno, które zostanie z nim nawet po śmierci - to po niej będzie musiał odpokutować. Prorok z grzechem? Czy to ma sens?
Według autora tak, o ile rozważymy nutkę autobiografii w utworze - dramat ma być czytany jako dramat o Mickiewiczu i zawierać jego zdolnościach profetycznych (świadczy za tym odczytaniem przedmowa).
Jeszcze przed Dziadami prześladowanie młodzieży litewskiej w 1823 i 1824 r. należało do tradycji martyrologii narodowej - przekazywano ją sobie ustnie i pisemnie. W dramacie padają nazwiska, więc czytelnik chociaż po jednym z nich skojarzy, że dramat jest mocno zakorzeniony w historii i chce być czymś w rodzaju dramatu-reportażu.
Mickiewicz był popularny, a za sprawą Konrada Wallenroda łączono go z aspiracjami wolnościowymi, więc imię Konrad w sposób naturalny łączyło się i stawało kryptonimem autora. Poza tym jedyny co ujdzie władzy/Rosji to w dramacie Kondziu, a w rzeczywistości Adam.
Autobiograficzność Dziadów - aspekty
- manifest profetyzmu Mickiewicza (Konrad jako alter ego Mickiewicza)
- spowiedź grzechów (opętańcze pasje, skrucha grzesznika)
- świadomość konieczności przemiany duchowej, aby być godnym tak wielkiej misji (walka z grzeszną naturą, konieczność kornej i ufnej wiary, Konrad wybraniec i Konrad z piętnem)
Poezja zapowiadająca cud lub próbująca go na Bogu wymusić, bo za pomocą wiary człowiek może cuda czynić - tym są wg autora Dziady cz. III. Według Mickiewicza za pomocą poezji i głębokiej oraz żarliwej wierze poeta-prorok może stać się prorokiem, który odmieni historię.